Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty

Zoeva Strobe Gel- rozświetlacz w żelu, Corona

| On
20:09


Zoeva Strobe Gel w odcieniu Corona dostałam w prezencie mikołajkowym. Sama chyba nie zdecydowałbym się na rozświetlacz w takiej formie, choć internety kusiły:) Cieszę się jednak, że trafił w moje ręce bo dzięki temu utwierdziłam się w przekonaniu, że wolę tradycyjne, pudrowe konsystencje. Niemniej jednak pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze na temat tego kosmetyku;)


Rozświetlacz zamknięto w masywnym, szklanym słoiczku o pojemności 15ml. Pięknie się prezentuje na mojej toaletce, ale w podróż raczej razem nie pojedziemy;) Czas jaki producent przewidział na zużycie produktu to 12 miesięcy od momentu otwarcia.

Strobe Gel występuje w trzech odcieniach: Halo- jasny perłowy, Corona- brzoskwiniowy oraz Aureole- wpadający lekko w brąz.

Kosmetyk ma zwartą, żelową konsystencję, która przypomina mi galaretkę. Na skórze daje lekko chłodzące uczucie. Można go aplikować na dwa sposoby, pędzelkiem lub palcami, jednak niezależnie od wybranej metody efekt będzie bardzo subtelny (żeby nie powiedzieć żaden), ciężko zbudować nim jakiekolwiek krycie.



Strobe Gel to produkt zastygający więc trzeba pracować z nim szybko i sprawnie. Trudno jest nałożyć go równomiernie, a jeszcze trudniej uzyskać efekt tafli, pomimo że kosmetyk nie zawiera drobinek brokatu.

Jednak największą jego wadą jest fakt, że choćbym nie wiem jak ostrożnie go nakładała to zawsze ściera mi podkład, który mam pod spodem:/ Dzieje się tak już przy próbie nałożenia jednej warstwy, a kiedy chcę go dołożyć prześwity robią się bardzo widoczne.

Problem znika kiedy aplikuję go na gołą skórę, ale po co mi rozświetlacz w no makeup day?

Poniżej swatche odcienia Corona, przy czym ten drugi to maksimum jakie udało mi się z tego rozświetlacza wycisnąć pod względem intensywności.

Mnie ten efekt nie zadowala. 



Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Glycerin, Mica (Ci 77019), Peg-240/Hdi Copolymer Bis-Decyltetradeceth-20 Ether, Phenoxyethanol, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Silica, Potassium Laurate, Tocopherol, [May Contain. +/- CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides)]


Jestem ciekawa czy używacie rozświetlaczy w innej niż prasowana formie? A może macie w swoich zbiorach Strobe Gel i podzielicie się opinią?

Zoeva Cocoa Blend i Caramel Melange- porównanie

| On
16:40

Neutralne palety cieni od dawna cieszą się popularnością, ale ostatnio bardzo na topie są te w zdecydowanie ciepłych odcieniach. Takie brązy, rudości a nawet  ceglaste czerwienie wyglądają świetnie przy każdym typie urody, ale w szczególności docenią je osoby o zielonych lub niebieskich tęczówkach. Efekt jest iście spektakularny:) 
Dziś chciałabym pokazać Wam dwie ciepłe palety firmy Zoeva- Cocoa Blend i Caramel Melange


Palety Zoeva są wykonane z wytrzymałego kartonu ozdobionego pięknym złotym wzorkiem i zamykanego na magnes. Są lekkie i kompaktowe. Nie posiadają lusterka.
Każda z nich składa się z 10 cieni o różnych wykończeniach. Moim zdaniem najlepsze jakościowo są odcienie metaliczne- są przyjemnie kremowe w dotyku a ich pigmentacja i krycie jest niesamowite. W następnej kolejności są maty- równie kremowe i napigmentowane. To jedne z lepszych cieni matowych jakich miałam przyjemność używać. Zaś najsłabsze w mojej opinii są cienie brokatowe, są bardziej suche a podczas blendowania puchatym pędzelkiem gubią gdzieś pigment i drobinki. Nieco zyskują jeśli są nakładane na mokro, pędzlem syntetycznym ale i tak nie są to moje ulubione cienie w palecie. 

Zerknijcie na swatche:



Moimi ulubionymi cieniami w palecie Cocoa BlendWarm Notes, Pure Ganache, Substitute for Love i Freshly Toasted. Najmniej lubię Bitter Start oraz Infusion.



W palecie Caramel Melange uwielbiam cienie Aftertaste, Alchemy, Start Soft i Almost Burnt. Najmniej przypadły mi do gustu Wax Paper oraz Edible Gem.

W obu paletach można dopatrzeć się pewnych podobieństw. I tak Wax Paper i Bitter Start są właściwie identyczne. Podobnie jest w przypadku Finish Sensual i Freshly Toasted. Bardzo zbliżone są też Alchemy, Start Soft i Substitute for Love- przy czym dwa pierwsze występują w tej samej palecie. Na zdjęciu palety Caramel Melange są to 6 i 7 swatch od lewej. 
Mimo to bardzo się cieszę, że mam je obie:) bo są to świetnej jakości cienie w dobrej cenie.

 Jestem ciekawa która z palet Zoevy jest Waszą ulubioną? 

PS: Jeśli lubicie neutralne palety, być może zainteresuje Was moje porównanie trzech palet Naked od Urban Decay KLIK