nail art & beauty

Image Slider

Ostrokrzew

| On
22:27
Sezon świąteczny możemy chyba uznać za rozpoczęty- skoro w tv puścili ostatnio Kevina, nie może być inaczej:P Tym bardziej, że już nie mogę się doczekać zimowych zdobień z płytki MoYou Festive 06, która na swoją premierę czekała prawie rok:D 
Dziś pierwsze z nich, ale możecie być pewni że będzie ich o wiele więcej, bo ta blaszka jest po prostu przepiękna.




Do wykonania tego zdobienia użyłam lakierów: Sally Hansen Complete Salon Manicure w odcieniu Bleach Babe jako bazy, Colour Alike Bamberka, Golden Rose Rich Color 11 oraz Sensique 180 Lying on the grass. Stemple z płytki MoYou Festive 06.


Mam nadzieję, że Wam się podoba:)

Colour Alike 'ja CHROMolę'

| On
17:26
Muszę się Wam czymś pochwalić;) Jakiś czas temu colorowo.pl ogłosiło na Facebooku konkurs na nazwę dla ich najnowszej kolekcji duochromów. Zgłosiłam się i... wygrałam!:D Oczywiście nagrodą w konkursie były lakiery, a jakże:)
Prezentuję Wam dziś lakiery dostępne pod wymyśloną przez mnie nazwą- ja CHROMolę. Pękam z dumy:D


Kolekcja liczy sześć odcieni- trzy o klasycznym duochromowym wykończeniu i trzy duochromy holograficzne:) Całość jest utrzymana w jesiennych barwach. Lakiery mają świetną konsystencję i pracuje się z nimi bajecznie łatwo. To co widzicie na poniższych zdjęciach to dwie warstwy, bez top coatu.

535H
535
536H
536
537H
537
Moim ulubieńcem jest 535- przepiękne bordo opalizujące na zielono i fioletowo:) A Wam który wpadł w oko? 

PS. Obecnie na colorowo.pl trwa na nie promocja;)


Real Techniques- Core collection, Blush Brush, Stippling Brush i Expert Face Brush

| On
20:16

Pędzle Real Techniques cieszą się w zagranicznej blogosferze zasłużonym szacunkiem. U nas też robią się coraz bardziej popularne- choć cenowo nie są dla nas tak atrakcyjne, jak dla koleżanek z Anglii czy USA (suprise suprise:P) Cóż, był czas przywyknąć. Czy mimo wszystko warto w nie zainwestować?

Dziś pokażę Wam pędzle z kolekcji Core a także kilka dostępnych luzem. O zestawie Real Techniques Eyes Starter Set możecie poczytać tutaj.

Pedzle dostępne pojedyńczo:


Blush Brush- pędzel do różu, ja jednak wolę używać go do pudru (lub bronzera)- jest tak fajnie przycięty (jakby wycieniowany) że nabiera minimalną ilość produktu, dzięki czemu ciężko przesadzić i zrobić z siebie pudernicę;) Oczywiście róż też można nim nakładać, choć dla mnie jest za duży i wolę do różu pędzle o innym kształcie- jak choćby Mac 168. Blush Brush jest jednym z najbardziej miękkich i przyjemnych pędzli jakie miałam okazję używać. 
Stippling Brush- najmłodszy w mojej gromadce i najmniej używany. Trochę sztywny, trochę kłujący, jakiś taki nie ciekawy. Podkład ciężko nim nałożyć, bo włosie jest zbyt rzadkie przez co zostają smugi a kosmetyk rozkłada się nierównomiernie. Próbowałam też nakładać nim róż w kremie, a także napigmentowany róż prasowany, jednak kiedy robię to tym stemplującym ruchem to bardzo mnie kłuje, a sam róż widoczny jest na policzkach w postaci mało atrakcyjnych czerwonych kropek. Póki co się nie lubimy.
Expert Face Brush- pędzel do podkładu. Podobny trochę do Buffing Brush ale bardziej zbity, sztywny i spłaszczony. Zdecydowanie wolę Buffing i wolałabym aby to on był dostępny luzem a nie Expert Face. Włosie jest krótkie i bardzo zbite, przez co pędzel nie rozciera tak dobrze podkładu. Raczej ciężko się z nim pracuje.

Core Collection:
 


Buffing Brush- pędzel przeznaczony do aplikacji podkładu, również mineralnego. Świetnie się sprawdza nakładając cieniutką warstwę produktu, jednocześnie zapewniając dobre krycie. Pięknie rozciera podkład, dzięki czemu cera wygląda naturalnie. Miękki i gęsty (ale nie tak przesadnie jak Expert Face) o sprężystym włosiu. Zdecydowanie gwiazda tej kolekcji. Mam nadzieję, że kiedyś będzie go można kupić oddzielnie. 
Contour Brush- nie jest to może pędzel niezbędny każdej kobiecie, ale znalazłam dla niego kilka zastosowań. Kiedy najdzie mnie ochota na wykonanie makijażu jak należy, używam go do utrwalenia pudrem korektora pod oczami, nałożenia rozświetlacza na kości policzkowe czy do konturowania- czyli do wszystkich tych sztuczek, na które na co dzień nie mam czasu:)
Pointed Foundation Brush- aby używać tego pędzla zgodnie z przeznaczeniem, czyli do podkładu musiałabym być Calineczką. Tymczasem używam go do nakładania korektora pod oczy, bazy na powieki czy kremowego cienia. Sprawdza się zawsze gdy nie mam ochoty brudzić sobie rąk:) To kolejny niekoniecznie niezbędny, ale dziwnie przydatny pędzel.
Detailer Brush- najczęściej wykorzystuję go do malowania ust, ale świetnie sprawdza się też do tuszowania niedoskonałości korektorem albo do nakładania cieni (zwłaszcza w kremie) na dolną powiekę. 

A więc, czy warto kupić pędzle RT? Myślę że tak. Wszystkie pędzle Real Techniques są świetnej jakości, nie gubią włosia, nie odkształcają się. Są syntetyczne a więc łatwo je zachować w czystości. Ze wszystkich jakie posiadam moimi ulubieńcami są Buffing, Blush, Brow, Accent i Detailer Brush. Niestety większość z nich dostępna jest jedynie w zestawach.

A Wy co myślicie o pędzlach Real Techniques?