nail art & beauty

Emulsja matujaca Vichy- moj filtr idealny

| On
20:04

Dziś na tapecie kosmetyk, który zdążył już narobić w blogosferze sporo zamieszania. Naszczęście, z rego co czytałam, raczej pozytywnego:)


Jak to jest z filtrami, większość z nas doskonale wie- są bardzo tłuste, bielą, a wykonanie na nich przyzwoitego makijażu to wyższa szkoła jazdy. A jak jeszcze ktoś ma tłusta cerę, jak ja, to już w ogóle filtrowanie staje się problematyczne.
Z tego właśnie powodu, jakiś czas temu zrezygnowałam z codziennego nakładania typowych kremów z SPF, na rzecz podkładów i BB kremów z wyższym faktorem- choć wiem że to nie to samo. 
Tradycyjnych filtrów używałam w zasadzie tylko latem, kiedy przebywałam na zewnątrz.
Jednak dzięki Vichy, mogę powrócić do regularnego filtrowania:) 

Emulsja zamknięta jest w miękkiej tubce z zamknięciem na klapkę- czyli prosto i wygodnie. Opakowanie mieści 50 ml produktu. 
Sam kosmetyk ma konsystencję dość gęstego, białego kremu który na skórze rozprowadza się bez problemu ale i bez poślizgu, typowego dla tłustszych mazideł do których byłam przyzwyczajona. Wchłania się właściwie natychmiast, pozostawiajac skórę matową. Nie bieli nic, a nic nawet jeśli nałożę do duuużo. 
Zapach jest wg mnie bardzo przyjemny, jakby lekko owocowy- nareszcie filtr który nie pachnie jak pasta do podłogi czy pół litra:)
Wykonany na nim makijaż trzyma się świetnie przez cały dzień, chyba nawet lepiej niż na gołej skórze, a filtr nie przebija spod podkładu czy pudru. Cera wygląda w nim naturalnie.
Vichy jest więc dla mnie idealną bazą, która jednocześnie daje mi wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Bo z tej najważniejszej funkcji emulsja również wywiązuje się na medal.

Przyznaję, dla mnie to filtr idealny i nie czuję potrzeby szukania czegos innego. Polecam Wam ten kosmetyk z czystym sumieniem.

P.S Obecnie możecie mieć problem z jej zakupem (i ogólnie kremów z filtrem)- dlaczego tak jest możecie przeczytać u Ziemoliny. Ja w każdym razie, spróbuję dorwać ją jeszcze w jakiejś aptece internetowej, a w przyszłym roku z pewnością zrobię zapas:)

Cena: 50-60zł/50ml

Skład: Water, Homosalate, Silica, Ethylhexyl Salicylate, Ethylhexyl Triazone, C12−15 Alkyl Benzoate, Bis−Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Drometrizole Trisiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Octocrylene, Glycerin, Pentylene Glycol, Styrene/Acrylates Copolymer, Potassium Cetyl Phosphate, Parfum / Fragrance, Caprylyl Methicone, Acrylates/C10−30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aluminum Hydroxide, Caprylyl Glycol, Cinnamomum Cassia Bark Extract, Dimethicone, Disodium EDTA, Inulin Lauryl Carbamate, PEG−8 Laurate, Phenoxyethanol, Poterium Officinale roqt Extract, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Titanium Dioxide, Tocopherol, Triethanolamine, Xanthan Gum, Zingiber Officinale Root Extract / Ginger Root Extract

20 komentarzy on "Emulsja matujaca Vichy- moj filtr idealny"
  1. oj wiele o nim dobrego się słysze. ale sama nie wiem czy go kupować, mam suchą cerę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm wydaje mi się że gdybyś nałożyła go na krem nawilżający to było by ok.

      Usuń
  2. Ja również uwielbiam ten filtr :) Niestety skończył mi się już i teraz używam innego :(

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię go, ale jednak anthelios SPF 30 od LRP lepiej trzymał mat na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antheliosów używałam bardzo długo i w końcu trochę mi się znudziły. Nie przepadam też za ich zapachem.

      Usuń
  4. Emulsja matująca jest idealnym kosmetykiem ochronnym. Ostatnio zaczęłam ja nakładać na podkład a nie pod, jak to się zwykle robi i efekt jest jeszcze lepszy. Sprawdza się również w momencie, gdy trzeba dosmarowac filtr z uwagi na ograniczoną stabilność- na makijaż.

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ciekawy patent- z pewnością spróbuję. Dzięki!:D

      Usuń
  5. Mam, ale ciągle się za to nie zabrałam. Każda recenzja sprawia, że coraz bardziej świerzbią mnie łapki. Głupi projekt denko...

    OdpowiedzUsuń
  6. cale lato bieralam sie zeby kupic krem z filtrem
    ale moj ulubiony krem bb ma filtr 42+++
    wiec zrezygnowalam :)
    u mnie dzisiaj filmik
    z kolekcja cieni do powiek
    takze zapraszam do siebie
    z kubkiem kawki,herbatki na 18 min ;)
    x x x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza sezonem też używałam bb z wysokim filtrem- Lioele Triple Solution:)

      Usuń
  7. a ja w tym roku pierwszy raz w życiu użyłam typowego filtra :D i w sumie nie wiem o co kaman :P

    OdpowiedzUsuń
  8. O słyszałam o tym cudeńku wiele dobrego ;-D

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam Ciebie oraz Twoich czytelników do udziału w konkursie na moim blogu. Konkurs kończy się już dziś, liczba zgłoszeń nieduża, zatem szansa na zgarnięcie zestawu kosmetyków ogromna :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją kupić, ale finalnie zrobiłam zapas z Avene i LRP a do tego mam jeszcze ROC'a. Co do dostępności produktów z filtrami to zawsze tak jest, że zamówienie składa się raz w roku. Potem zostaje bazowanie na zapasach hurtowni, o ile takowe poczyniły ;)

    Przeszłam fazę filtrowania, mam ją za sobą. Teraz podchodzę do tego tematu zupełnie inaczej i nie szaleję. Poza tym odeszłam od robienia makijażu na filtrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie faza niemal obsesyjnego filtrowania była na szczęście bardzo krótka. I dobrze, bo przeginanie w którąkolwiek strone jest raczej niezdrowe. Teraz noszę filtry latem, kiedy przebywam na słońcu albo kiedy używam kwasów. A że planuję jesienny romans z Atredermem, przydałby mi się zapas Vichy:-)

      Usuń
    2. Widzę, że mamy takie samo podejście do tego tematu :)

      Usuń

EMOTICON
Klik the button below to show emoticons and the its code
Hide Emoticon
Show Emoticon
:D
 
:)
 
:h
 
:a
 
:e
 
:f
 
:p
 
:v
 
:i
 
:j
 
:k
 
:(
 
:c
 
:n
 
:z
 
:g
 
:q
 
:r
 
:s
:t
 
:o
 
:x
 
:w
 
:m
 
:y
 
:b
 
:1
 
:2
 
:3
 
:4
 
:5
:6
 
:7
 
:8
 
:9